VELUX jest obecny na światowym rynku od 85 lat, a w Polsce działa od 36. Producent okien dachowych i akcesoriów posiada nad Wisłą pięć zakładów produkcyjnych, w których wraz ze spółkami siostrzanymi zatrudnia ponad 3,3 tys. osób.
Skala wpływu firmy na polską gospodarkę jest jednak większa.
– Tutaj płacimy podatki. Tutaj współpracujemy z polskimi dostawcami i poddostawcami. Mamy ponad 2 tys. takich dostawców, którzy dostarczają swoje usługi czy materiały do spółek VELUX na całym świecie – mówi Aleksandra Stępniak, Dyrektor ds. Public Affairs w VELUX Polska.
W Polsce działają również spółki sprzedażowe, centrum usług wspólnych oraz centrum kompetencyjne. Zatrudnieni tam specjaliści, m.in. z obszaru finansów, obsługują 36 spółek VELUX w 19 krajach.
215 mln zł na granty w Polsce
VELUX pozostaje firmą rodzinną. Zdaniem przedstawiciela spółki taki model własności pozwala patrzeć na działalność szerzej niż tylko przez pryzmat wyniku finansowego.
– Każda firma została stworzona po to, żeby przynosić zysk. Natomiast firmy rodzinne mają możliwość podążania również za innymi wartościami – podkreśla Aleksandra Stępniak.
Chodzi m.in. o wspieranie lokalnych społeczności, edukacji oraz projektów związanych ze środowiskiem.
Poza potomkami założyciela właścicielem holdingu VKR jest fundacja Villum Fonden, do której trafia 90 proc. dywidendy. Część środków wraca następnie na rynki, na których zostały wypracowane.
Od 2003 roku fundacja przeznaczyła w Polsce ponad 215 mln zł na granty społeczne, środowiskowe i edukacyjne.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
